Projekt KinOWA, organizowany w ramach Stowarzyszenia „Jeden Świat” i Visual Art Project, jest akcją mającą na celu ukazanie i podkreślenie pewnych problemów społecznych, takich jak ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu osób niepełnosprawnych, uprzedzenia i stereotypy względem nich funkcjonujące w świadomości zbiorowej, promowane w mediach przedmiotowe traktowanie kobiet, a także kwestie związane z ekologią, dążeniem do demokratyzacji życia, rasizmem itp. Tematy te – niewątpliwie ważkie i aktualne – poruszane są za pomocą narzędzia, jakim jest film.
Z Magdaleną Janaszek o organizowanym przez nią filmowym Projekcie KinOWA rozmawiały Agnieszka Szpylma i Zuzanna Kołupajło.
„PRO ARTE”: Projekt KinOWA, organizowany w ramach Stowarzyszenia „Jeden Świat” i Visual Art Project, jest akcją mającą na celu ukazanie i podkreślenie pewnych problemów społecznych, takich jak ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu osób niepełnosprawnych, uprzedzenia i stereotypy względem nich funkcjonujące w świadomości zbiorowej, promowane w mediach przedmiotowe traktowanie kobiet, a także kwestie związane z ekologią, dążeniem do demokratyzacji życia, rasizmem itp. Tematy te – niewątpliwie ważkie i aktualne – poruszane są za pomocą narzędzia, jakim jest film.
Na ile, Pani zdaniem, medium to jest w stanie zmienić społeczną perspektywę postrzegania szeroko pojętej inności? Jak może wpłynąć na ludzkie postawy i jak silne jest to oddziaływanie?
MAGDALENA JANASZEK: Oglądając filmy dokumentalne, jesteśmy świadomi tego, że przedstawiają one rzeczywistość taką, jaką ona jest, bez ubarwień i upiększeń. Bohaterowie są realni, żyją wśród nas lub gdzieś obok. Nawet jeśli coś się dzieje na drugiej półkuli, to też jest blisko, bo dzięki wszechobecnym mediom jesteśmy również codziennymi, naocznymi świadkami tego, co rozgrywa się w geograficznej dali. Nie wiem, na ile obejrzenie filmu może zmienić czyjeś postrzeganie świata, ale podejrzewam, że może poszerzyć horyzonty. Tym bardziej nie jestem pewna, czy można mówić w tym przypadku o zmianie postaw, ale przeczuwam, że o ponownym, choćby chwilowym i ulotnym, przemyśleniu codziennych zachowań już można wspomnieć. Ani idealizm, ani poczucie misji nie towarzyszą naszym pokazom filmowym. Odwołując się do własnego przykładu i wpływu, jaki na mnie mają dokumenty, przytoczę zdanie z filmu Prawdziwy świat Petera Gabriela, które zmieniło moje patrzenie na projekt KinOWA. Usłyszałam tam, że kiedy realizujesz misję, przestajesz zadawać pytania, zastanawiać się nad tym, co robisz – po prostu brniesz na oślep do przodu, wierząc bezmyślnie, że robisz dobrze. Realnym celem projektu nie jest zatem wpływanie na zmianę postaw społecznych, ale potrzeba nieustannego kwestionowania świata i dociekliwego oglądu rzeczywistości poprzez ciągłe zadawanie pytań przede wszystkim samym sobie. Czy to dobre podejście?
„PA”: W jaki sposób zbierane, wybierane i dobierane były filmy? Czy istnieje jakaś baza „Jednego Świata”? Jak wygląda „wypożyczanie” takich filmów?
M.J.: Filmy, które obecnie są w pokazywane w ramach projektu KinOWA, to produkcje wybrane z tegorocznego programu Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych Tranzyt (www.kinotranzyt.pl). Kryterium wyboru stanowiła tematyka tych dokumentów, zgodna z celami statutowymi Stowarzyszenia „Jeden Świat” (promowanie pokoju, przeciwdziałanie nierównościom społecznym, działania na rzecz poszanowania praw człowieka itd.). Dzięki Fundacji Tranzyt, która wypożycza nam filmy oraz udostępnia napisy, możemy pokazać tak wiele dobrych dokumentów, jednak większość z nich nie jest naszą własnością, zatem nie mamy prawa ich wypożyczać. Dokumenty, które pokazaliśmy w pierwszym półroczu, znajdują się natomiast w siedzibie Stowarzyszenia i je udostępnić możemy. Wystarczy przejrzeć listę filmów pokazywanych przed końcem czerwca 2010 roku (znajduje się ona na stronie „Jednego Świata”), skontaktować się z nami i przedstawić, w jakim celu i dla kogo film jest wypożyczany.
„PA”: Jak akcja jest promowana?
M.J.: Jesteśmy obecni z aktualną ofertą filmową na stronie Stowarzyszenia – www.jedenswiat.org.pl, na stronie Visual Art Project – www.visualartproject.blogspot.com, na stronie www.facebook.com pod nazwą KinOWA. Ponadto przed każdym pokazem rozsyłamy e-mail informujący o najbliższej projekcji do znajomych i do osób zapisanych w bazie danych Stowarzyszenia. Pojawił się też pomysł, żeby na uczelniach poznańskich porozwieszać plakaty informujące o kolejnych filmach wyświetlanych w ramach akcji.
„PA”: Jakie są dalsze plany związane z realizacją projektu? Jakie inne problemy społeczne zostaną poruszone?
M.J.: Na wiosnę tego roku planujemy minifestiwal filmów opowiadających o niepełnosprawnościach.
Mamy tych problemów w repertuarze filmowym i życiowym bez liku i nie chcemy już wynajdować kolejnych, choć pewnie one same nas znajdą.
