Brazylijski pisarz nie stara się analizować rzeczywistego świata, nie sili się na rozważania trudne, a przez to mało popularne. Mówi czytelnikowi to, co chce on usłyszeć.
W dzisiejszych czasach Internet może powiedzieć wiele o popularności danej osoby czy zjawiska. Gdy w wyszukiwarkę Google wpiszemy hasło Paulo Coelho, otrzymamy ponad pięć milionów wyników. O brazylijskim pisarzu powstały strony internetowe i blogi w niemal wszystkich językach świata, co zresztą nie powinno dziwić, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że jego powieści przetłumaczono na 45 języków i są one dostępne w 120 krajach. Szczególną popularnością cieszą się witryny poświęcone złotym myślom pisarza, zaś strony z pomysłami opisów na internetowe komunikatory typu Gadu-Gadu internauci również zalewają cytatami z książek autora Alchemika. Na jednym z większych polskich portali o tej tematyce, cytaty.info, możemy znaleźć 361 złotych myśli Paulo Coelho. Dla porównania: sentencji Gabriela Garcíi Márqueza zebranych jest zaledwie 37, Julia Cortázara 69, Edwarda Stachury 18 i 185 jednego z najważniejszych filozofów w dziejach ludzkości, Fryderyka Nietzschego. Co ciekawe, nawet myśli Jana Pawła II zgromadzono dużo mniej od aforyzmów brazylijskiego pisarza, bo 74. Zastanawiając się nad fenomenem popularności Paula Coelho, zaczęłam czytać komentarze użytkowników portalu cytaty.info, odnoszące się zarówno do całej jego twórczości, jak i poszczególnych złotych myśli. Oto przykładowe wypowiedzi:
~Jinx, Milena (dn. 14 listopada 2009 roku o godz. 22:18)
Genialne:)
÷majowka (dn. 19 kwietnia 2008 roku o godz. 12:44)
Tekst łapie za serce, daje do myślenia, wzrusza.
~NatalisaS, Natalia (dn. 1 września 2009 roku o godz. 14:38)
Paulo Coelho jest jednym z moich ulubionych pisarzy. Lubię czytać jego książki, gdyż dają wiele do myślenia. Ten cytat również. A co najważniejsze jest prawdziwy, można by powiedzieć, że wzięty prosto z życia.
÷Dii (dn. 4 listopada 2007 roku o godz. 03:58)
Pięknie to ujął.
Kilka prostych slow, ale trafiają w sam środek. Cała nasza ludzka egzystencja jest dążeniem donikąd...
÷kaisa (dn. 31 października 2007 roku o godz. 21:21)
Trudno się nie zgodzić z Panem Coelho. Może warto przystanąć na chwilę w codziennym zabieganiu i zastanowić się, czy czegoś w naszym życiu nim trzeba zmienić..
÷Zaslepiony (dn. 15 października 2007 roku o godz. 23:48)
Kilka słów, a streszcza wszystkie prawdy naszego życia!
Reasumując, fani Paulo Coelho za największe wartości jego tekstów uważają to, że ,,wzruszają”, ,,mówią prawdę o życiu”, ,,łapią za serce”, a przede wszystkim ,,dają do myślenia”. I te cechy wystarczają, by miliony osób na całym świecie (Alchemik sprzedał się w 18 milionach egzemplarzy) uznawały brazylijskiego pisarza za geniusza, a jego książki za arcydzieła. Czy rzeczywiście autor Alchemika zasłużył na taką opinię? Oczywiście niezmiernie trudno jest scharakteryzować arcydzieło, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z dziełem współczesnym[2], ale na potrzeby niniejszego artykułu można przywołać klasyczną definicję Janusza Sławińskiego. Według tego badacza literatury arcydzieło to nie tylko mistrzowskie spełnienie określonych historycznych standardów artyzmu, ale też spełnienie ,,w sposób zauważalny oryginalne”, przekraczające dotychczasowe normy, a przy tym nieprzeciętnie pojemne znaczeniowo, zatem podatne wciąż na nowe odczytania i ,,odnawiania znaczeń”[3]. Trudno zaś mówić o ,,mistrzowskim spełnieniu standardów artyzmu” w dziełach, które powstały w niecały miesiąc – sam Coelho potwierdza, że Alchemika napisał w piętnaście dni, zaś Piątą górę w dwadzieścia trzy. Tłumaczy to słowami: ,,Pisanie musi być tak szybkie, jak poród. Jeśli nie ma końca, umiera i matka, i dziecko. Nigdy nie robię żadnych projektów. Wszystko przychodzi samo”[4]. Brak planu powstającej książki i napisanie jej w niecały miesiąc mogą budzić pewne wątpliwości co do jej kunsztu, a przywoływać skojarzenie z produkcją masową. Ale może jest tak, jak twierdzi internautka NataliaS, że Paulo Coelho potrzebuje tylko kilku prostych słów, by trafić w sedno danego problemu?
Najtrafniej twórczość brazylijskiego pisarza skwitował Raphaelle Rerolle w artykule ,,Prorok New Age” (Le Monde, 28 lipca 2000): ,,Autor Alchemika (…) oparł się na zasadzie wyjątkowo chwytliwej: najważniejszy jest nie styl, ani nawet sam autor, tylko rady, jakich udziela, by czytelnik mógł stawić czoła światu z jego błędami i wypaczeniami”[5]. Powieści Coelho są tak lubiane przez czytelników, ponieważ w ich mniemaniu wyrażają ,,prawdę o życiu” oraz pokazują, jak można poradzić sobie z wieloma problemami (wybitny psychoterapeuta Wojciech Eichelberger uważa nawet, że książki Paulo Coelho pełnią funkcję leczniczą). Rerolle w przywołanym artykule sformułował tezę, iż ,,na wielkiej pustyni duchowej końca XX wieku Paulo Coelho stał się kapłanem wiary prostej i nader skutecznej, rzekomo dającej człowiekowi klucz do jego własnej egzystencji”[6]. Dziennikarz nazwał także brazylijskiego pisarza ,,apostołem osobistej liturgii, wyjątkowo dochodowej”[7]. Wszystkie te cechy wiążą się z mitem, jaki wytworzył wokół siebie Coelho.
Jest to mit pisarza nawróconego, proroka, który musiał przejść wszystkie mroczne ścieżki ludzkiej egzystencji, by dotrzeć do prawdy o świecie. Coelho w licznych wywiadach wspomina swoją młodość – zażywał wtedy wraz z przyjacielem Paulem Seixasem kokainę (Seixas przepłacił to śmiercią), podróżował po świecie, próbując niemal wszystkich dostępnych używek oraz był członkiem brytyjskiej sekty satanistów, z której z trudem się wydostał. Przeżył wiele i dlatego chętnie podkreśla, że jego książki są oparte na doświadczeniu. Zaś o ciemnej stronie swojej młodości mówi: ,,Zło jest fascynujące. Pisząc pamiętniki, poświęciłem cały rozdział doświadczeniom ze złem. Christina[żona pisarza – K. G.] sprzeciwiła się ich publikacji, uważając, że mogłoby to negatywnie wpłynąć na młodych czytelników. Zaprosiłem więc mojego wydawcę do najlepszej restauracji w Rio. Pokazałem mu manuskrypt i spokojnie oświadczyłem, że mam zamiar go zniszczyć […]. W końcu wyrzuciłem do śmietnika na ulicy. Po co opowiadać negatywne doświadczenia?”[8].
Ostatnie zdanie przywołanej wypowiedzi jest bardzo istotne dla twórczości Coelho. Nie chce on opowiadać o ciemnej stronie życia, o tym, że nie każdemu z jego przyjaciół z młodości udało się wyjść z nałogów. Dlaczego woli omijać te tematy? Dlatego, że takie tezy zmuszałyby do głębszej refleksji, wywoływałyby negatywne emocje, a w biegu współczesnego świata mało kto ma czas i ochotę na skomplikowane rozważania. Książki czyta się tak, jak robi się zakupy w supermarkecie – szybko, często nie koncentrując się na wykonywanej czynności, lecz dobrze mieć przy tym poczucie, że kupiło się wartościowy produkt, towar ,,z wyższej półki”. Odbiorca powieści brazylijskiego pisarza woli utwierdzać się w tym, że wszystko w życiu ma jakiś sens, że nic nie dzieje się przypadkiem, że negatywne wydarzenia są po to, by można było docenić to, co dobre. I Coelho stwarza swoim czytelnikom tę iluzję.
Brazylijski pisarz nie stara się analizować rzeczywistego świata, nie sili się na rozważania trudne, a przez to mało popularne. Mówi czytelnikowi to, co chce on usłyszeć. Sam klucz swojej twórczości określa w następujący sposób: ,,Używam lustra, aby w nie wskoczyć, tak jak uczyniła Alicja w swojej krainie czarów. Cały świat widzę jako wielkie lustro. Moje książki odniosły światowy sukces, ponieważ wszyscy dzielimy podobne doświadczenia”[9]. Należałoby jednak zadać sobie pytanie: podobne doświadczenia czy pragnienia? Każdy człowiek musiał zmierzyć się w życiu z bólem, cierpieniem i samotnością. Często są to dla niego przeżycia niemal nie do zniesienia i wtedy zawsze pojawiają się pytania: Dlaczego? Czy to, przez co muszę przejść, ma jakikolwiek sens? Książki Coelho spełniają funkcję kompensacyjną. Dalekie są od filozoficznych rozważań dotyczących roli zła i cierpienia w świecie – opierają się na schemacie nagrody i kary. Po burzy musi wyjść słońce.
Niezwykle istotne jest również powiązanie powieści brazylijskiego pisarza z wiarą chrześcijańską. To święty Augustyn pierwszy zadawał pytanie unde malum i on też tłumaczył obecność zła w świecie boskim planem. Dzięki połączeniu swojej filozofii z religią katolicką, Coelho zdobył ogromną popularność również w Polsce. Pisarz zdaje sobie z tego sprawę i dlatego w wywiadach dla naszych rodzimych czasopism chętnie mówi na przykład o Janie Pawle II (,,Karol Wojtyła poszedł wprost do nieba. Kiedy dotarła do mnie wiadomość o jego śmierci, byłem w domu, w górach, słyszałem dzwony okolicznych kościołów. Nie byłem smutny. Bo oto zmarł człowiek, który może być dumny z każdego przeżytego dnia”[10]) czy wizycie na Jasnej Górze[11]. Podkreślanie wiary sprawia, że Coelho staje się wiarygodniejszy w roli współczesnego proroka. A, jak wiadomo, w Polsce sacrobiznes ma się wyjątkowo dobrze.
Coelho sam często zauważa, że większość jego czytelników stanowią kobiety. Jest to również fakt niezwykle istotny. Mało ambitna literatura kobieca zawsze opiera się na odwiecznym pragnieniu odnalezienia szczęśliwej miłości, wierze w przeznaczenie, w to, że na każdego czeka jego ,,druga połowa”. W większości książek Coelho zawarte jest przeświadczenie, że miłość stanowi najwyższą wartość (,,W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca”, ,,Kiedy wyruszymy na poszukiwanie miłości – ona zawsze wyjdzie nam na przeciw. I nas wybawi”, ,,Kocham Cię, bo cały wszechświat sprzyjał mi w tym, bym mógł Cię poznać”, ,,Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości”, ,,Bóg wysłuchuje tych, którzy błagają o łaskę zapomnienia dla nienawiści, lecz głuchy jest na głos tych, którzy chcą uciec przed miłością”). Brazylijski pisarz ,,pod płaszczykiem” ambitnej literatury serwuje to, co od stuleci jest już podawane w mniej poetyckiej formie w literaturze popularnej dla kobiet. I wciąż świetnie się to sprzedaje.
W książce Zwycięzca jest sam Coelho napisał, że ,,dusza lubi rzeczy wzniosłe i piękne”. Pisarz doskonale zdaje sobie z tego sprawę, starannie omija ,,ciemną stronę życia” (a nawet jeśli o niej mówi, to tylko w takiej formie, że zło musi w końcu obrócić się na dobre) i daje czytelnikom to, co wydaje im się odkrywczą prawdą, choć w rzeczywistości jest dokładnie tym, co chcieli usłyszeć. Książki brazylijskiego pisarza to nie tyle powieści, co przypowieści, które mamy przełożyć na swoje życie, by poradzić sobie zarówno z codziennymi przeciwnościami losu, jak i z prawdziwymi tragediami. Przede wszystkim jednak Coelho stworzył nowoczesny poradnik terapeutyczny z chwytliwą etykietką reklamową – literackiego arcydzieła z najwyższej półki.
