Książka jest kopalnią wiedzy na temat poszczególnych elementów naszego ubioru, opowiada ich historię, pierwotne przeznaczenie i zmieniające się w czasie zastosowania.
Czy wiecie, że Indianie północnoamerykańscy wiązali sandały sznurem splecionym z ludzkich włosów? Czy dacie wiarę, że jedwabie z epoki Hanb (II-I w. p.n.e.) miały osnowę liczącą co najmniej sto sześćdziesiąt nici na centymetr? Czy słyszeliście kiedyś, że Katarzyna Sforza miała specjalną zbroję ciążową, bo często bywała brzemienna? Czy uwierzycie, że Karol VI zużywał rocznie ponad pięćset par rękawiczek, a na sam kaptur Izabeli Bawarskiej przeznaczono sto pięćdziesiąt skórek popielic? Czy zdawaliście sobie sprawę, że rozpowszechnienie się mini pociągnęło za sobą rewolucję bieliźniarską?
Książka jest kopalnią wiedzy na temat poszczególnych elementów naszego ubioru, opowiada ich historię, pierwotne przeznaczenie i zmieniające się w czasie zastosowania. Autorka opisuje dawne metody wytwarzania odzieży, powstawanie nowych technik oraz ich wpływ na współczesny obraz mody. Pisze o stroju również w kontekście jego wielorakich kulturowych znaczeń i dzięki temu jej fascynująca kronika jest zarazem kroniką całej kultury.
Książka Maguelonne Toussaint-Samat, wiodąc nas szlakiem od „nagiego króla" ku najwspanialszym strojom, przedstawiając najważniejsze etapy produkcji tkanin i rozwoju technik, pomogła mi przeanalizować wszystkie te lata, kiedy moda była moim życiem. Dostrzegłem, że na przestrzeni wieków nieodmiennie obecne były w niej te same wątki, i czuję się, jakbym zdołał uchwycić czerwoną nić biegnącą od kolekcji do kolekcji, aż po tę chwilę, gdy udało mi się odnaleźć własny styl.
Yves Saint Laurent (ze wstępu do I wydania)
Jest przeznaczona dla każdego i czyta się ją jednym tchem. To raj dla hobbystów, erudytów, rzemieślników, historyków sztuki, archeologów, wielbicieli powieści przygodowych, etnografów czy moralistów. W ogóle dla każdego, kto uważa, że strój ściśle łączy się nie tylko ze sztuką ubierania się, lecz także ze sztuką życia, z traktowaniem ciała, seksu, natury i kultury. [...] Historia stroju pokazuje, że wyobraźnia i szaleństwa ludzi zaiste nie mają granic.
Helena Zaworska, „Wprost 24"
Wydawnictwo W.A.B.
