,,Historia tej pracy kobiet poznańskich czeka na swoją dziejopisarkę – niewdzięcznością byłoby z naszej strony, gdybyśmy pozwoliły zginąć w mroku zapomnienia zasługom tak wielkim; niewdzięcznością byłoby, gdybyśmy nie wskrzesiły postaci pracowniczek o niepodległość” – tak w 1933 roku Halina Rozmiarkowa podsumowała działalność kobiet skupionych w Towarzystwie "Warta". ,,Warcianki” na czele z długoletnią przewodniczącą stowarzyszenia, Anielą Tułodziecką, przez ponad czterdzieści lat zajmowały się tajną nauką dzieci języka polskiego i działalnością emancypacyjną, a dziś ich sylwetki są niemal zapomniane. W ,,Pro Arte” odświeżamy pamięć o trudnej pracy tych niezwykłych kobiet.

Miejskość niech należy do obu płci. Bo obie w nim próbują żyć. Niech nie zapomina o kobietach z przeszłości. One też tworzyły to miasto. Nie można na ten obraz zakrywać oczu kapeluszem ani zamiatać ulic długą suknią.

W Poznaniu ostatnio wszędzie się gdzieś spieszę. Za to w Krakowie – tam flaneryzm pełną stopą, 39 z przytupem.

Doskonale władała językami niemieckim i polskim, uchodziła za pionierkę pielęgniarstwa; uchodziła za skromną, lecz nad wyraz odważną kobietę, której nie straszne były pertraktacje z najwyższymi dygnitarzami miasta, biskupami czy uznanymi lekarzami. Swoją wytężoną pracą i pobożnością zdziałała niemalże cuda – jako kobieta, w dodatku w XIX-wiecznym Poznaniu, garnizonowej stolicy prowincji pruskiej. Ślady jej działalności przetrwały do dziś, pamięć o niej niekoniecznie. W tym roku mija setna rocznica śmierci Johanny Bade.